Axel śpiewa mi dziś "don't cry", więc się dostosuję.
Kawa i papierosy najlepszymi przyjaciółmi kobiety targanej hormonami, które aktualnie urządzają huczną imprezę we mnie. Tak, wiem, nie mogę swojego zachowania na hormony zwalać (aczkolwiek kobietą jestem i podobno mi wolno). Miałam nadzieję, że ten cały PMS mnie jakoś nie tyczy. Teraz zostaje mi tylko sprzątanie laptopa z okruszków po chipsach. I zrobienie kolejnej kawy.
Mam ochotę się uśmiechnąć, ale nie mam powodów. Rozumiesz?
"Talk to me softly
There's something in your eyes
Don't hang your head in sorrow
And please don't cry
I know how you feel inside I've
I've been there before
Somethin's changin' inside you
And don't you know."
Kochane Guns N' Roses.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz