Woodstock - zaliczony i to mega pozytywnie! Kocham tych ludzi, to miejsce, tą muzykę. Ale najważniejszą rzeczą był ten przedsmak tego co mnie czeka na studiach z Klaudią :) Tak, myślę, że to będzie wspaniały czas. Ale o Woodstocku mowa. Damian Marley, Marika i inni. Niesamowite.W sumie to wszystko wyszło na plusie, nie licząc owej Niagary. Otóż po deszczu zaskoczyła nas ogromna fala wody. Już się cieszyliśmy, ze przestało padać, kiedy pod nasze namioty popłynęła ogromna struga wody. I tak oto zalało nam dosłownie wszystko - oprócz aparatu i jednego śpiwora. Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy przygarnęli nas na tą ostatnią noc.
Za duzo do mówienia, wolę zalać Was zdjęciami. Co prawda większość na fejsa już wrzuciłam, ale nikt się nie będzie czepiał mam nadzieję.
 |
| Pan, który zbierał na ciało. |
 |
| Wieża odbiór! Przypadkowo ustawieni wzrostem :) |
 |
| Veni, vidi, vici. |
 |
| Alternatywna miejscówka na domówkę. |
 |
| Brudasy przy umywalkach. |
 |
| Ba dum tssss. |
 |
| Drapanko. |
 |
| Dancing queens. |
 |
| Kocham :* |
 |
| Hey man, look at me rockin' out! |
 |
| D.M. <3 |
 |
| Bedu o 2 nad ranem. |
 |
| Pranie :) |
 |
| Hare Kryszna. |
 |
| A oto nasza cudowna Niagara! |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz