Trochę mnie.

Moje zdjęcie
Nie wierzę w spadające gwiazdy. Ale wierzę w grosik wrzucony w fontannę. Czemu tak? Bo w życiu nic za darmo. https://www.facebook.com/sniez666

piątek, 6 stycznia 2012

H&M

I wcale mi nie chodzi o odzież. A o jedno z ulubionych miejsc w Czersku. Pomorzanka. Pomo. Miejsce spotkań liceum. Kościół. I nadszedł dzień, kiedy zostało ponownie otwarte po tak długiej przerwie. I nie powiem - mam pełno obaw.
Byliście kiedyś w Pomo? To takie magiczne miejsce. Może opowiem o starym Pomo. Wchodzisz. Widzisz lustro. Taki trik, że gdy wracasz do domu wcale nie musisz wchodzić do łazienki by się ogarnąć. Chmara dymu papierosowego. Dalej krzywy stół od bilarda, już przemęczony utrzymywaniem tyłków wielu ludzi. A także ludzi, którzy się na nim kochali. Bez żartów. Pełno kanap i miękkich krzeseł. Co jeszcze widzisz? I tu jest ta magia. Stare rowery przywieszone do ścian, stara maszyna do szycia, do pisania. Takie malutkie pianino. Dziwne obrazy na ścianach. Najczęściej szyte. I to jedno szczególne - kawał zwykłej, czerwonej tkaniny obramowany w drewnianą ramkę. Plakaty koncertów, które już były, z autografami muzyków. Ale było coś jeszcze bardziej magicznego. Czarno-białe malowidła przedstawiające takie osoby jak Ryśka Riedla czy Hendrixa. Coś niesamowitego. I setki wspomnień. Ucieczki z lekcji, koncerty i tak dalej. I także msze święte:)
Potem nasza Pomorzanka się zmieniała. Zniknęły portrety, pojawił się nowy stół bilardowy, kwiatki na stołach (?), zniknęło parę starych rzeczy. No i wreszcie nastąpił ten dzień, kiedy właściciel orzekł generalny remont tego miejsca. Co z tego wynikło? Dowiem się jeszcze tego wieczoru.

 "Umiera się wyłącznie za to, dla czego warto żyć." - B. Rosiek
Bo lubię cytaty.

2 komentarze:

  1. Pomorzanka to mój pierwszy koncert, piwa na wagarach, przed maturami próbnymi i w ogóle :) Z perspektywy czasu zaczynam tęsknić za tym cudownym smrodem papierosów na ubraniach po każdej imprezie. Wiesz Słoneczko, chyba już nic nigdy nie będzie jak dawniej. Jak "myślę nad moimi myślami", to myślę, że zaczynam się starzeć :) Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomorzanka, to dla mnie również jedno z najważniejszych miejsc w których miałam przyjemność być. Na początku jeździłam tam ze względu na koncerty, ale później nawet nie tak bardzo mnie obchodziło to kto gra, jak to, kto z przyjaciół tam będzie. Jeździłam tam po to żeby spotkać się ze znajomymi, których teraz tak rzadko widuję :( ehh.... dorosłość jak początek umierania :/

    OdpowiedzUsuń