Trochę mnie.

Moje zdjęcie
Nie wierzę w spadające gwiazdy. Ale wierzę w grosik wrzucony w fontannę. Czemu tak? Bo w życiu nic za darmo. https://www.facebook.com/sniez666

sobota, 14 kwietnia 2012

Matko Boska!

Wyjazd na basen - bardzo dobry pomysł, zważywszy na to, że w zeszłe wakacje do wody weszłam tylko dwa razy. Lato nie było za ciekawe.
O złośliwości ludzi dowiaduję się na każdym kroku, przekonuje - rzadziej. Aczkolwiek ten tydzień dał mi wiele do przemyślenia.
Sytuacja pierwsza - ośrodek zdrowia. Leniwa pani z recepcji mówi mi, że żeby się zarejestrować do lekarza mam iść do gabinetu. Spieszyło mi się, ale poczekałam. Podchodzę - pukam, ktoś jest w środku. Czekam i czekam, międzyczasie przychodzi starsza pani i młoda pani. Na początku myślałam, ze razem przyszły. Pytają się grzecznie, czy ja do lekarza. Kiwam twierdząco głową, ale zaraz wyjaśniam, że tylko się zarejestrować i że dłużej niż minutę siedzieć nie będę. Panie siadają. Po długim wyczekiwaniu otwierają się drzwi. Podnoszę swe cztery litery, a tu nagle wiek przestaje mieć znaczenia i babcia wygrywa maraton. Zdezorientowana patrze na młodszą panią i się pytam, czy ona do lekarza, czy też do rejestracji. Pani odpowiada, że nie wie, ale widzę, że ją też zszokowała reakcja kobieciny.
Dobra, może i starszym się ustępuje i tak dalej, ale nie sadzę, by ta minuta miała wpływ na jej zbawienie. Tym bardziej, że ona siedziała jakieś dwadzieścia minut.
Druga sytuacja - ulica, przejście dla pieszych. Miałam beznadziejny humor. W domu skończyła się pasta do zębów, szampon do włosów i mama powierzyła mi swoje obowiązki. Tak więc mało rozgarnięta idę w miasto - słuchawki na uszy, okulary na nos. Po drodze wskoczyłam po tabletki na alergię, które jeszcze bardziej dobiły mój humor (właściwie ich cena). Idę przez przejście, z naprzeciwka idą dwie młode kobiety. Jedna szarpnęła tak moim kablem od słuchawek, że telefon poleciał, a z jednej strony samochód nadciągał. Odwracam się - ani przepraszam, ani spierdalaj.
Obiecuję, że kiedyś się cofnę i dam ''high five''. W twarz.

Matko Bosko Żartobliwo.

Stairway to heaven in Czersk. Tak jakoś, kiedyś, gdy coś się robiło.

1 komentarz:

  1. Wcale się nie dziwię, że większość nie ma szacunku dla starszych, myślą, że mając więcej lat tak na prawdę wolno im wszystko - wpychać się do kolejek w sklepach, rozkazywać, co mamy robić, bo przecież starszy ma zawsze rację. A chamstwo ludzi w Polsce przechodzi wszelkie granice, tak to nawet przepraszam nie powiedzą, a jak coś chcą to od razu miłych udają.

    OdpowiedzUsuń