Wyjazd na basen - bardzo dobry pomysł, zważywszy na to, że w zeszłe wakacje do wody weszłam tylko dwa razy. Lato nie było za ciekawe.
O złośliwości ludzi dowiaduję się na każdym kroku, przekonuje - rzadziej. Aczkolwiek ten tydzień dał mi wiele do przemyślenia.
Sytuacja pierwsza - ośrodek zdrowia. Leniwa pani z recepcji mówi mi, że żeby się zarejestrować do lekarza mam iść do gabinetu. Spieszyło mi się, ale poczekałam. Podchodzę - pukam, ktoś jest w środku. Czekam i czekam, międzyczasie przychodzi starsza pani i młoda pani. Na początku myślałam, ze razem przyszły. Pytają się grzecznie, czy ja do lekarza. Kiwam twierdząco głową, ale zaraz wyjaśniam, że tylko się zarejestrować i że dłużej niż minutę siedzieć nie będę. Panie siadają. Po długim wyczekiwaniu otwierają się drzwi. Podnoszę swe cztery litery, a tu nagle wiek przestaje mieć znaczenia i babcia wygrywa maraton. Zdezorientowana patrze na młodszą panią i się pytam, czy ona do lekarza, czy też do rejestracji. Pani odpowiada, że nie wie, ale widzę, że ją też zszokowała reakcja kobieciny.
Dobra, może i starszym się ustępuje i tak dalej, ale nie sadzę, by ta minuta miała wpływ na jej zbawienie. Tym bardziej, że ona siedziała jakieś dwadzieścia minut.
Druga sytuacja - ulica, przejście dla pieszych. Miałam beznadziejny humor. W domu skończyła się pasta do zębów, szampon do włosów i mama powierzyła mi swoje obowiązki. Tak więc mało rozgarnięta idę w miasto - słuchawki na uszy, okulary na nos. Po drodze wskoczyłam po tabletki na alergię, które jeszcze bardziej dobiły mój humor (właściwie ich cena). Idę przez przejście, z naprzeciwka idą dwie młode kobiety. Jedna szarpnęła tak moim kablem od słuchawek, że telefon poleciał, a z jednej strony samochód nadciągał. Odwracam się - ani przepraszam, ani spierdalaj.
Obiecuję, że kiedyś się cofnę i dam ''high five''. W twarz.
Matko Bosko Żartobliwo.
Stairway to heaven in Czersk. Tak jakoś, kiedyś, gdy coś się robiło.

Wcale się nie dziwię, że większość nie ma szacunku dla starszych, myślą, że mając więcej lat tak na prawdę wolno im wszystko - wpychać się do kolejek w sklepach, rozkazywać, co mamy robić, bo przecież starszy ma zawsze rację. A chamstwo ludzi w Polsce przechodzi wszelkie granice, tak to nawet przepraszam nie powiedzą, a jak coś chcą to od razu miłych udają.
OdpowiedzUsuń