Trochę mnie.

Moje zdjęcie
Nie wierzę w spadające gwiazdy. Ale wierzę w grosik wrzucony w fontannę. Czemu tak? Bo w życiu nic za darmo. https://www.facebook.com/sniez666

piątek, 16 maja 2014

Cmentarzysko

Gdy myślę o wczorajszej "mnie" zastanawiam się kim byłam w środę i cóż dobrego musiałam w ostatnim czasie uczynić, by choć na chwilę ukryć w cieniu tą bardziej przykrą wersję samej siebie. Chyba znalazłam nowy sposób na nie-myślenie, bądź jak kto woli "zapomnienie".
Miałam okazję zwiedzić przepiękny Grodzisk Mazowiecki, a przede wszystkim ukryte tam cmentarzysko starych samochodów. Chyba nigdy nie zrozumiem jak można zostawić te cuda motoryzacji na pastwę losu. Zabrałabym je wszystkie i opiekowała się nimi. Ale patrząc na to, co z nich zostało, wiem, że lepiej będzie jak tam zostaną i będą cieszyć wzrok odwiedzających. A każdemu, kto zabierze stamtąd coś więcej niż wspomnienia, niech przyjaciółka ma Karma, skopie mu tyłek. Cały ten wypad natchnął mnie to do poczęcia jakiś zmian w swoim byciu. Ale jak ze mną wiadomo, o takich zmianach często się pisze, rzadko się robi. Ściągam ze swojej głowy brzemienia, które dają mi tylko niepotrzebne impulsy do przygnębiających myśli.
Krokiem milowym w tym wszystkim jest jednak wizyta u lekarza i jego już przewidziana przeze mnie diagnoza. Jest Pani popierdolona. Proszę brać witaminę C. Należy się 200zł.

Jak mam to wytłumaczyć,
W jakie ubrać to słowa,
Co się liczy najbardziej?
Spokój w głowach.

Tata Grabaż zawsze dobrze radził. Miło zgłosić się do niego po tak długim czasie.


2 komentarze:

  1. Wiesz, że ja jednego takiego trupa w sumie ożywiłem? Co prawda nie pochodził z Grodziska a z Niemiec, z okolic Berlina...ale nawet martwy miał tak piękną duszę, że trzeba było odnowić w nim iskrę życia, zawlec do siebie do domu i pracować nad nim ponad 3 lata. Warto było.

    Czasem radził dobrze...a czasem prowokował do rzeczy niegodnych ale...ale to i tak miało urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym zobaczyć zdjęcie tego ożywieńca :)

      Usuń