Chociaż nie zawsze wiadomości, które potem otrzymasz, pałają optymizmem.
Ale chciałabym się kilkoma pochwalić.
Tak z Mateuszem, bratem i słoniem. Słoń tyłem się odwrócił, zdjęcia nie chciał :c
Żyrafa tez humory miała. Matko boska żartobliwa, jaka ja mam krzywą twarz.
Pogadali.
Papugo-wpierdalacz. Nie powiem, zrobiła na mnie wrażenie jak sprytnie sobie z kolbą kukurydzy poradziła.
Mati i hipopotamy. Jedno leniwsze od drugiego.
Kota! <3
Jak dwie krople czekolady. Mama z córką, a za nami drapieżny zwierz, którego moja siostra nie uchwyciła.
Małpa wygodnicka. Masaż jej druga sponsorowała, mimo wszystko jakaś smutna była.
Samojebka w drodze do tygrysa.
Moja siostra [we fioletowym].
Mati spotkał tygrysa i tryska szczęściem :)
Rodzinnie :)
To i na koniec zasłodzę trochę. Ja, M. i żubr. Czegoś więcej? :D

Żubr stoi w puszczy.
OdpowiedzUsuń