Śnieżu, broisz ostatnio. Poukładaj sobie w głowie, zamiast robić co popadnie, co ci neurony na myśl przyniosą. Nie słucham innych, więc czemu bym miała siebie. Pff.
Ojej. Kolejna piosenka, która sprawia, że dziwny spokój ogarnia mój umysł. Uwielbiam. Może przestanę robić wjazdu na psychikę moim współlokatorkom piosenką Eye of the tiger.
W dziwnym miejscu jestem. Widzę, co za mną, ale tak strasznie ciężko jest spojrzeć chociaż metr do przodu. Coś poszło nie tak, ale trudno jest przypomnieć sobie w czym ten sęk utkwił. Takie uczucie, ale to niedobre, niby idziesz do przodu, ale stanąłeś w miejscu. Fatamorgana metaforyczna. Obolałe nogi zdają się być w tym przypadku czymś przyjemnym. Zdaje się, że nic z tym nie robię. Chodzę i wchodzę w co popadnie, w ręku kluczy milion, połowę zgubię, jedna czwarta nie pasuje, a i z tego połowy nie będzie mi się chciało spróbować. Chociaż...
Taka mała zmiana we mnie zaszła. Nie mam pojęcia do czego to doprowadzi.
Teraz tylko szare korytarze, papierosy, błędy.
Coś mi pokazują, w dupie mam te dokumenty.
Gadam bez przerwy, słucha jakiś uśmiechnięty typ.
Mówili, że kręciłeś, oni wykręcili ciebie w mig...
I nie będziesz sam.
Masia - Kluczy milion. Polecam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz