Spytaj jak się czuję.
Czy tabletki przestały mieć negatywny wpływ na moje samopoczucie, czy czuję się pewnie w związku z jutrzejszym egzaminem. Czy już się nie boję nocami, czy mogę zaufać sobie na tyle, by wyjść na balkon i odpalić papierosa. Spytaj się mnie czy wiem, że stąpam po pewnym gruncie. Nie zapomnij zapytać, czy wreszcie przytyłam jak chciałam. I czy wysypiam się nocami. I czy te podkrążone oczy świadczą o tym, że za długo spałam, i czy ten makijaż jest skutkiem poprawy nastroju. Spytaj się też, czy jest mi już ciepło w nogi i czy zdążyłam się dziś uśmiechnąć. Spytaj się też czy koszmary już minęły.
Nie, nie, nie, nie.
Trudno mnie zrozumieć. Mi samej trudno jest czasem. Wiem, że potrzebuję takich słów, jak: kocham cie, tęsknie, możesz na mnie liczyć. I może domyślam się tego, ale o wiele przyjemniej i łatwiej jest w życiu kiedy od czasu do czasu usłyszy się te słowa. I miło jest także usłyszeć przepraszam, miło jest spędzić trochę czasu sam na sam z drugą osobą, chociażby na słuchawce. Chwila tylko dla nas, bym wiedziała, że jesteś mój. Ranią mnie słowa typu "nie potrzebuję cię", bo u mnie jest na odwrót, bardzo mocno Cię potrzebuję i chce, żebyś to wiedział, żebyś to czuł i żebyś był pewien, że stąpasz po pewnym gruncie.
Czuję się tak beznadziejna w związku z moją nerwicą, że zastanawiam się, czy to nie jest granica depresji. Jak tylko znika słońce, zaczyna mi być smutno, każda drobnostka sprawia, że coraz gorzej się czuję. Nie mam sił już walczyć z tym gównem, bo przez to, czuję się jak zbędny element krajobrazu. Chciałabym potrafić zobrazować komuś to uczucie. Usiąść, włączyć wikipedię, czy cokolwiek innego i pokazać: o, to odczuwam, też tak mam, właśnie o to chodzi, a to wszystko przez to.
Ale chyba nie mam osoby, która by to dla mnie zrobiła. Która chciałaby choć przez moment zrozumieć przez co przechodzę, zrozumieć przede wszytskim dlaczego robie tak, a nie inaczej, dlaczego jestem taka jak nie inna.
Gdyby spadła bomba atomowa na Ziemię, a ja byłabym jedyną samotną żyjącą istotą, to chyba nie poczułabym różnicy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz