I w ten sposób załatwiłam sobie powrót do starych utworów, na chwile pozostawiając nowości.
Dzisiaj, godzina 20.00 kolejny deadline życiowy, moje UGie takie piękne, zapisy na wf. Wiem, że zapisanie się na to, co chcę graniczy z cudem z tak dużą ilością studentów i tak małą ilością miejsc. To strasznie boli, że musisz rezygnować z tego, na czym ci zależy, szczególnie ci, małej, leniwej osóbce, która nie biega więcej niż 10m, więc do sportów raczej jej nie ciągnie.
Tatuaże, tatuaże, sorry mum tattoo, a jednak nie, tylko sorry daughter! :D
Właśnie. UGie takie piękne, języka obcego też nie mogę sobie wybrać.
Dziękuję, pozdrawiam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz